niedziela, 12 lutego 2017

Pierwsza praca


Praca to temat, który ostatnio nieustannie krąży po mojej głowie. Być może to przez posty, jakie niedawno czytałam, a może to przez wydarzenia, które miały miejsce w ostatnim czasie. Jak najdłużej starałam się wyprzeć te myśli z mojej głowy, tłumacząc się, że wciąż mam czas na wybór tej odpowiedniej drogi. Prawda jest, jednak taka, że czas potrafi być zdradliwy, a dwa lata w rzeczywistości mogą być jak dwie minuty. Być może nie w dosłownym znaczeniu, ale myślę, że rozumiecie co mam na myśli.

Chociaż mieszkam w Niemczech już długi czas, ciągle stykam się z nowymi rzeczami, do których muszę się przyzwyczaić. Jedną z nich są praktyki - pierwsza styczność ze „światem pracy". Są to dwa tygodnie, podczas których uczniowie, zamiast iść do szkoły, idą do pracy i uczą się wybranego przez siebie zawodu. Brzmi nawet fajnie, prawda?

Cóż proces pisania podania był dla mnie małym wyzwaniem, jednak z pomocą nauczycieli dałam radę i jak na pierwszy raz byłam zadowolona z efektów swojej pracy. Jako osoba, która interesuje się mediami, musiałam się oczywiście zgłosić do dwóch lokalnych gazet. Niestety spotkałam się z odmową, co nieco ostudziło mój zapał do całej sprawy. Nie poddałam się jednak i poszłam w zupełnie innym kierunku, który jest dla mnie także niezmiernie interesujący. W końcu do trzech razy sztuka, tak?

Mam przed sobą jeszcze tydzień nauki w studiu sportowym, gdzie także od roku trenuje karate. Moim zadaniem jest uczestniczenie oraz pomoc w treningach, ale także praca w kawiarni. Jak na razie obyło się bez żadnych pobitych filiżanek, tylko lekko stłuczonych talerzy oraz obolałego ciała. Cieszę się, jednak, że mogę w tym wszystkim uczestniczyć i ciągle poznawać nowe rzeczy. Cały dzień przepełniony ruchem jest małym wyzwaniem, jednak nic chyba nie mogłoby sprawić mi większej przyjemności.

Z całej sytuacji wyciągami, mimo wszystko pozytywne wnioski. Nie rezygnuję z gazety i na pewno za rok ponownie spróbuję. Wiem, jednak już, że na pewno kiedyś będę łączyć moją pracę ze sportem. Wybór kierunku nie oznacza tylko jednej drogi, którą trzeba pożądać. Czasami są możliwe także inne ścieżki bez zgubienia tego głównego celu.



A jakie są wasze przemyślenia w tej sprawie?

19 komentarzy:

  1. Fajnie, że sa takie praktyki :)

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Też miałam praktyki w pracy tu w Polsce, raz miesięczne i raz dwutygodniowe. Mnie osobiście sie podobała fajna sprawa, można sie sprawdzić czy sie chce to robić czy później po zakończeniu szkoły szukać czegoś innego :)

    Pozdrawiam Agaa
    http://ilovetravelingreadingbooksandfilms.blogspot.com/2017/02/top-10-walentynkowych-filmow.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja do tej pory pracuję w mojej pierwszej pracy. Miala być przejściowa, ale poznałam cudowne osoby i już tam zostałam :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. fajna sprawa z tymi praktykami, ja jako, że jestem w technikum, miałam 6 tygodni praktyk w biurze rachunkowym. Ale myślę, że takie dwa tygodnie praktyk w wybranym przez siebie miejscu mogłaby byś świetną sprawą dla ludzi w liceum

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę ,że jest to super pomysł z tymi praktykami :)
    Ja bym chciała już zacząć pierwszą pracę i zobaczyć jak to jest żyć za własne pieniądze :)
    Mało brakuje mi do 160 obserwatorów. Pomożesz?
    Nie mogę przegapić tak świetnego bloga- obserwuje!!! Czekam na kolejne posty!!!
    Zapraszam do mnie -klik

    OdpowiedzUsuń
  6. Praktyki są fajnym sposobem na pokazanie jak mniej więcej wygląda praca do której ewentualnie chcielibyśmy się wybrać. Ja strasznie cieszę się, że za kilka lat też będę miała okazję w jakichś uczestniczyć chociaż jestem troszkę wstydliwa :)

    the-fight-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie że odnalazłaś się w nowej sytuacji i rozpoczęłaś praktyki:) trzymam kciuki za Twoje plany związane z gazetą:)
    Pozdrawiam
    https://comamima.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym, żeby w mojej szkole tak było. Nie mam pojęcia jak wygląda taka prawdziwa praca mam nadzieje, że kiedyś się dowiem.

    https://weruczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że mogłabym spróbować z takim czymś. Chcesz powiązać swoją pracę ze sportem? Super! Ja niestety nigdy nie umiem dotrzymać się ćwiczeń, a zawsze chciałam być wysportowana. Trenowanie karate zawsze mnie ciekawiło. Słyszałam także o Tekwondo.
    Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru :) !
    Diamentowe myśli - klik

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurcze, super sprawa z tymi praktykami! Swietny pomysl, zeby przygotowac mlodych ludzi do zawodu, ktory wybrali. Sama chcialabym sprobowac. Pozdrawiam!
    Www.nixstaystrong.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Super blog! Dodaje do obserwowanych! :)
    Zapraszam :)
    Ciekawostkiiksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Praktyki to fajna rzecz... Można wiele z nich wyciągnąć

    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  13. O rany! Weszłam tu przypadkowo, a jestem serio zachwycona przejrzystością i wyglądem bloga no i oczywiście treścią ;)
    Też niedługo zaczynam pierwszą prace *FingersCrossed* <3

    Zapraszam do mnie----> http://vaniloveblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa sprawa :). Na pewno fajnie jest przekonać się jak to by było w wybranej przez nas pracy. Pozdrawiam! /Klaudia
    NASZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  15. Myślę, że jeśli damy z siebie wszystko, w taki czy inny sposób dojdziemy do celu. Nawet zbaczając z wcześniej wyznaczonej trasy.
    Takie praktyki to fajna sprawa :)
    Pozdrawiam ;D
    Sowa

    OdpowiedzUsuń
  16. Od małego chce pracowac i sama na siebie zarabiać ;) Juz nie mogę się doczekać pierwszego zakupu za zarobione pieniądze :)

    Odpowiadam na każdą obserwację.
    xclaudia-wojcik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Szczerze to chciałabym już zacząć pracować i być dumna z tego ze kupuje coś za swoje ciężko zarobione pieniądze, a nie wyłudzone od rodziców ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! http://unrealizable-nathalie.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna sprawa z tymi praktykami :) Ja przez parę miesięcy pracowałam w hotelu w Niemczech, ale nie wróciłabym do tego. Niemcy jakoś nie przemawiają do mnie :)
    Pozdrawiam i zapraszam! ♥
    http://marianna-pisze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam 18 lat i chodzę do technikum o kierunku cyfrowe procesy graficzne, w Polsce. Właśnie wczoraj skończyłam swoje praktyki w RCKP(regionalne centrum kultur pogranicza). Ogólnie rzecz biorąc projektowałam plakaty, ulotki, robiłam zdjęcia itp,ogólnie wszystko co uwielbiam, więc Tobie też musi się udać! Mimo że mam 18 lat, to pracowałam już w 3 miejscach:D Rozwoziłam gazetki reklamowe, byłam chwilę w call center oraz pracowałam w sklepie z odzieżą. Byłam też na rozmowie kwalifikacyjnej, żeby zostać nianią:D Ogólnie żadnej pracy się nie boję, byle na siebie zarobić(chociaż wcale nie muszę-chcę). Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pojadę na staż w Dublinie, oraz planuję jechać do taty, do Niemiec, więcej zarobić :D Buziaki i powodzenia kochana (wybacz, że tak się rozpisałam, haha)paulacierpiak, klik

    OdpowiedzUsuń

➪ Każd(a)y komentarz/obserwacja motywuje mnie do dalszej pracy. Z całego serca dziękuję :)

Copyright © 2014 Paper Girl , Blogger