sobota, 26 listopada 2016

Najjaśniejsze miejsca


"Pamiętasz co Michał Anioł powiedział o tym, że w każdym kamieniu tkwi rzeźba, tylko trzeba ją odkryć? Istniała od początku, jego zadaniem było wydobycie jej na powierzchnie. Twoje słowa też już istnieją na tej pustej kartce."*


Właśnie ten fragment z niedawno czytanej przeze mnie książki zachęcił mnie do napisania tego posta. Będzie to pewnie brzmiało nieco pseudo filozoficznie, ale nie dbam o to. Zanim, jednak przejdę do sedna opowiem wam może krótko o głównej bohaterce, w której odnalazłam kawałek siebie, a może i kawałek każdej z nas. Myślę, że to niezbędny punkt do tego, abyście mogli zrozumieć całość.

Była to dziewczyna, która żyła przeszłością i ogarnięta rozpaczą po stracie siostry, tylko odliczała kolejne dni, zamiast je tak naprawdę przeżywać. Już nic nie mogło być takie samo, a zwłaszcza to, co nadawało jakiegoś sensu w jej życiu. Pomimo upływu czasu blog, który prowadziła razem z siostrą nadal świecił pustkami, bo ona nie wyobrażała sobie, aby mógł on funkcjonować bez niej. Pewnego dnia poznaje, jednak kogoś, kto jest równie złamany, jak ona i sprawia, że to wszystko z powrotem zaczyna mieć sens. Kogoś, kto pokazuje jej najjaśniejsze miejsca.

I ja jestem jak ta dziewczyna. Jestem złamana, przez te wszystkie życiowe niespodzianki, które spotkały mnie w ostatnim czasie. Nie mówię tu o jakiejś tragedii, takiej jak strata kogoś bliskiego sercu, tylko po prostu o takich małych rzeczach, które spotykają każdego z nas, ale mimo wszystko nie można je dopisać do listy „Przyjemne doświadczenia".

Przez to wszystko zaczęłam też zapominać co tak naprawdę sprawa mi radość, a jeszcze później w ogóle nie chciałam pamiętać. Nie miałam żadnej motywacji, aby usiąść i pisać, bo wtedy pojawiało mi się w głowie to pytanie. Co właściwie mam napisać i jaki to ma sens? I też jak tamta dziewczyna potrzebowałam, kogoś, kto, by mi pomógł go odnaleźć.

I chociaż odpowiedź zawsze była przed moim nosem, trochę mi zajęło, zanim tę osobę znalazłam. Tą osobą, jesteście wy. Wy wszyscy, którzy zawsze piszecie miłe słowa. Wszyscy, którzy doceniają moją pracę, a czasami nawet ją przeceniają. To dla was pisze i samej siebie, bo przez słowa mogę wyrazić więcej, niż umiem powiedzieć. Bo to jest coś, co tak naprawdę sprawia mi radość. To jest moje najjaśniejsze miejsce. Zabłądziła tylko po drodze i o tym zapomniałam.

Na waszych białych kartkach też są historie i cały ich sens. Musicie tylko je znaleźć. Musicie znaleźć swoje najjaśniejsze miejsca.

*Wszystkie Jasne Miejsca - Jennifer Niven

22 komentarze:

  1. Każdy posiada swoje takie miejsce, tylko najpierw trzeba je znaleźć :)
    Nigdy nie powinniśmy zapominać, co tak naprawdę sprawia nam radość ^^
    Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie to napisalas
    emilkiblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ważne, aby czerpać radość nawet z małych rzeczy :)
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, dokładnie. Wystarczy znaleźć to miejsce i nagle wszystko wydaje się piękniejsze i prostsze >.>
    Kocham xx

    OdpowiedzUsuń
  5. W życiu już tak jest, że spotykają nas nie tylko dobre chwile ale także te smutne, a wszystko po to byśmy mogli docenić radość.

    http://malinowa-panna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zabieram się do przeczytania tej książki już od długiego czasu i chyba w końcu nadszedł ten czas.
    Moim najjaśniejszym miejscem jest rodzinny dom i pisanie w nim. Wszystko co kocham.

    insomnia-yuzuki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nareszcie wpis! Już się stęskniłam za Twoją obecnością tutaj. Mam nadzieję, że wracasz już na stałe i będziesz pisywać tu częściej <3

    blondynkaczuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłe, dziękuje. Zrobię wszystko co w mojej mocy :) x

      Usuń
  8. Piękny post. Bardzo fajnie to wszystko ujęłaś. Pozdrawiam! /Klaudia
    Nasz blog :) -> KLIK

    OdpowiedzUsuń
  9. świetnie napisane i to zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba każdy ma takie miejsce ja w sumie też, nie da się bez niego żyć :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. każdego z nas czasem dosięgają takie kryzysy :) nie można się jednak załamywać i trzeba cały czas starać się patrzeć na tę jaśniejszą stronę życia :)
    pozdrawiam
    http://zyciejakpomarancze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. świetnie to wszystko ujęłaś, ogólnie cały Twój blog naprawdę bardzo mi się podoba! :D
    http://xblondegirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawie czytało mi się Twój wpis ;)
    Pozdrawiam Cie ;)

    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. super piszesz, bardzo fajny post :D
    Pozdrawiam Cieplutko <3

    blondbme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. ja mam takie jasne miejsce w swoim wnętrzu:) gdzie masz gadżet do obserwacji?

    OdpowiedzUsuń
  16. O książce nie słyszałam, ale wygląda świetnie:)
    http://uglyographyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ojej, wszystko tak pięknie napisane :') Obserwuję!

    / Mój blog /

    OdpowiedzUsuń
  18. Fabuła książki wydaje się być fajna. Spróbuję ją zdobyć :)

    Zajrzysz może do mnie?
    bluue-butterfly.blogspot.com
    Może wspólna obserwacja?
    Pozdrawiam K. :*

    OdpowiedzUsuń
  19. W życiu trzeba szukać pozytywnych rzeczy. Po co pamiętać i marnować czas na to co złe? Każdy medal ma dwie strony i zawsze warto szukać tej dobrej ;) chyba przeczytam ta książkę, wydaje się być bardzo ciekawa ;)
    Pozdrawiam i życzę abys nigdy nie zgubiła drogi do swojego miejsca ;* https://velas-blog.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  20. Również przeczytałam tą książkę. Naprawdę skłaniała do refleksji. Mimo, że była bardzo wzruszająca motywowała do szukania w życiu pozytywnych rzeczy. Cudowne jest to, że dostrzegłaś swoje najjaśniejsze miejsce w swoich czytelnikach. 💓
    MÓJ BLOG 💘

    OdpowiedzUsuń

➪ Każd(a)y komentarz/obserwacja motywuje mnie do dalszej pracy. Z całego serca dziękuję :)

Copyright © 2014 Paper Girl , Blogger